Nie zadowalał mnie beżowy kolor, jakoś nie miałam do czego ich ubierać i leżało nieużywane przez pół roku. Pofarbowałam barwnikiem do ubrań i jakie zdziwienie gdy niektóre nici pozostały białe... pierwsze farbowanie zrobiłam techniką gotowania z solą. Drugie podejście gotowanie z octem. Efekt ten sam, a czarny nie jest kruczoczarny tylko bardziej grafitowy. Nie wiem co to za materiał bo musiałam pozbyć się metek, gryzły i to bardzo.
Jesteście za nadawaniem nowego życia ciuchom które już się wam znudziły? Macie na swoim koncie przeróbki z których jesteście zadowolone?
Jesteście za nadawaniem nowego życia ciuchom które już się wam znudziły? Macie na swoim koncie przeróbki z których jesteście zadowolone?









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz