Dostałam ostatnio propozycję by jechać do Krakowa... odwlekam ją w nieskończoność i udaję głupa... Dziwnie się czuję jadąc w miejsca które przypominają o ludziach których już nie ma... Czy tylko ja mam limit ile razy mam do kogoś zadzwonić, i jak za entym podejściem ze strony drugiej osoby nie ma odezwu tylko zawsze ja musze inicjować kontakt, to mój limit się wyczerpuje? To chyba najczęstsza przyczyna rozpadu znajomości...
Albo też taki typ człowieka, co chcą Ci wcisnąć kit że skoro coś osiągnęłaś to kiedy się odezwiesz, a sami jak siedzą w Polsce to jedyne co potrafią to co 5min "co tam? co robisz?" a jak zaproponujesz gdzieś wyjść to już cisza grobowa...
Udający sukienkę zestaw, wszyscy się nabierali, a to tylko body w takim samym odcieniu jak spódnica✌️. Jestem zwolennikiem elastycznych ciuchów, wygoda to priorytet. Na drugim miejscu dopiero efekt wizualny. Po raz pierwszy występuję z torebką... tylko dlatego że mój plecak był w praniu, tyle przegrać.
Czerwone ombre zrobione przy użyciu Pianki koloryzującej Venita Trendy w odcieniu jasna czerwień, włosy wyprostowane przy użyciu prostownicy ceramicznej Remington.









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz