Byłabym kłamcą, gdybym próbowała wciskać kit, że blog to "tylko hobby". Mój blog na którym teraz jesteś, od początku miał być w celach zarobkowych… jeszcze nawet adresu nie było, ja już niosłam wesołą nowinę znajomym, że siadam poważnie do pracy i będę tym razem zarabiać uczciwie (bo sprzedanie jako dziecko zabawkę używaną Tamagothi ze zużytą baterią, za cenę wyższą niż nowego, bądźmy szczerzy, mało etyczne to było). Czas na wolontariat w internecie też miałam jako dziecko, po przekroczeniu magicznej dwudziestki, "wypadałoby" pomyśleć poważniej o tym, co się robi w internecie.
Legendy o sposobach zarabiania w Internecie zaskoczyłyby już nawet twórców filmów Hollywoodzkich. Oto jeden z sposobów, jak ja zarabiam, może któryś z sposobów sprawdzi się też u Ciebie:
Program partnerski
Czyli rozwiązanie które interesowało mnie od samego początku, a jako ostatnie zaczęło przynosić zyski, bo nie dopracowywałam w przeszłości linków. Typowe skutki braku doświadczenia. Usługodawcą z którego korzystam systemu jest ceneo.pl.
Oto w skrócie, jak działa:
1. Umieszczam link afiliacyjny w treści posta na blogu, lub opisie pod filmem na YouTube.
2. Odbiorca jak klika w link (system usługodawcy z którego ja korzystam) zostaje skierowany na platformę usługodawcy programu partnerskiego. Tam widzi listę różnych sklepów, z którymi współpracuje program partnerski i może sobie porównać ceny jednego wybranego produktu. Tam może albo przeklikać się do wybranego sklepu – i tu wtedy naliczona jest dla mnie odpowiednia prowizja. Lub kupić produkt bezpośrednio na platformie usługodawcy – i tu także leci dla mnie prowizja.
3. Zarabiam prowizję od sprzedaży.
4. Ulubiona część pracy: wystawianie faktur.
Moje linki afiliacyjne można łatwo odróżnić od wykupowanych wpisów sponsorowanych. Stosuję praktycznie zawsze formułkę: <na końcu posta> <powtarzam nazwę produktu> "możecie zamówić TUTAJ."
Pod słowem TUTAJ zamieszczam link afiliacyjny.
Prościej i uczciwej już się nie da. Posty na blogu i opisy pod filmem będą dostępne do końca mych dni, czyli będę mieć uczciwą emeryturę. Ponieważ kliki nie mają ograniczeń czasowych i ilościowych, odbiorcy mogą klikać w nieskończoność. Co najwyżej wpisy będą po kilku latach mogły wymagać aktualizacji, jeśli producent wycofa produkt z rynku, i nie będzie już dostępny do kupienia.
Link afiliacyjny w żaden sposób nie wpływa na cenę zakupu. Cenę produktu ustanawia zawsze sprzedawca.
Dla osób które jeszcze nie posiadają działalności gospodarczej, większość programów partnerskich ma rozwiązanie do rozliczeń w formie umowy cywilno-prawnej. Próg wypłaty środków zależy od regulaminu danego usługodawcy.
Jeżeli planujesz w ten sposób zarabiać, w pierwszej kolejności sprawdź warunki jakie oferuje dany usługodawca. Może być tak, że tematyka którą masz zamiar poruszać na swojej stronie, będzie z góry wykluczona. W przypadku usługodawcy, z którego ja korzystam, informacja jest o tym zawsze wyświetlana w kreatorze, gdy chcę zrobić kolejny link afiliacyjny:
Czasem w ofertach pracy dla przedstawicieli handlowych można również doczytać warunek, że wynagrodzenie opiera się o system prowizyjny. Jak zadzwonisz do firmy usługowej, najczęściej agencje pracy lub agencje marketingowe, i zapytasz, czy działają na zasadzie programu partnerskiego, usłyszysz odpowiedź „jak najbardziej”, „tak potrzebujemy handlowców”. Także model ten jest coraz częściej spotykany, a przez rosnące koszty zatrudnienia przez ZUS, będzie coraz częściej wybierany. Hasła „program partnerski”, a „przedstawiciel handlowy” są coraz częściej stosowane zamiennie.
UWAGA - musimy mieć świadomość, żeby nie być rozczarowanym z zarobków i nie porzucić zawczasu właściwej pracy - jeśli dodajemy linki afiliacyjne do produktów, które są dostępne w sklepach konkurencji lub stacjonarnie - nigdy nie będziemy mieć 100% zarobku z naszej pracy. Musimy mieć świadomość, że zawsze trafi się ktoś, kto zapozna się z naszym artykułem, odpisze nazwę produktu lub zrobi screna do telefonu, pójdzie do sklepu stacjonarnego i tam dokona zakupu. Ominie nas wtedy prowizja.
Tak samo jak, gdy pozyskamy na usługę/produkt jakiegoś klienta, a ten nagada koledze/kuzynowi/sąsiadowi/przypadkowej osobie w autobusie o danej firmie, przekaże namiar bezpośrednio do menagera lub innej osoby decyzyjnej ponad nami, dla której jesteśmy tylko wykonawcą - również ominie nas prowizja. Nikogo wtedy nie obchodzi, że to ty pierwszy wprowadziłeś firmę/usługę na rynek.
Post jest też autopromocją, fragmentem mojego e-booka. Więcej o prowadzeniu firmy przy użyciu internetu dowiesz się z mojego e-booka Jestem Prywaciarzem. Dostępny w formacie PDF na Empik, Fansi i Legimi.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz